STRONA GŁÓWNA | O NAS | INFORMACJE | Z ŻYCIA OUTW | ZAJĘCIA | PROJEKTY I GRANTY | GALERIA | ROZRYWKA | LINKI | KONTAKT  















r.



   Rozrywka
>> Słowo i pióro




                                                   Krzysztof  Ogórkiewicz


W Dniu Edukacji Narodowej my , nie z nikąd wzięci
Bo choć wciąż  jeszcze żaki , to już  abiturienci
Cóż w tym nowym pięknym klubie mamy do zrobienia
Przybyliśmy tutaj obejrzeć nasze pomieszczenia
Dla nas sprawa oczywista , powiedział bym prosta
W „EN” klubie biuro nam załatwił nasz Pan „EN” starosta
Nam już skleroza nie obca i z tym się zgadzamy
Dlatego to co w ubiegłym wieku dobrze pamiętamy
Byłoby gorzej powiedzmy gdyby przyszła pora
Przypomnieć sobie dokładnie to co było wczoraj
Ale  , że z tą pamięcią tak się przydarzyło
Pamiętamy lata gdy klubu w Ostrowie nie było
Lecz kiedy blok zbudowano , ktoś przyjrzał się z boku
A gdyby tak klub nauczyciela postawić przy bloku ?
Myśl rzucona , czasu by skrzyknąć się nie potrzeba wiele
I zbudowali klub sobie  raz nauczyciele
Każdy rękawy zakasał , pracował jak wariat
Wtedy był to czyn społeczny , dziś to wolontariat
Materiałów też wtedy nie za dużo było
Ale jakoś się stało , że na klub wystarczyło
Dla nauczycieli to był trud niepojęty
Kopali i zalewali , również fundamenty
Klub wreszcie zbudowali , było nawet „ Patio”
Imprez zaś w nim i gości bywało aż nadto
W niedzielne dopołudnia , co z pamięci wyjąłem
Koncerty grał Tomaszewski ze swoim zespołem
Grano w brydża  , w szachy i były zabawy
Ja sam grałem sylwestra tutaj ze dwa razy
Zjawił  się w końcu w klubie Hirek Szewczyk z „ Maxem”
I bywanie  wtedy większym stało się relaksem
Aż niedawno Pan Starosta na Klub popatrzył z boku
I rzekł , remontujemy , czas go odciąć od bloku
Zrobić bardziej funkcjonalnym już do nowych zadań
Szewczyk tylko niech zostanie , jak tu żyć bez śniadań
I klub ma żyć , podmiotem być i animatorem
Ma pulsować i tętnić , najbardziej zaś wieczorem
Jest Chór Nauczycielski ,związki są dwa więc oboje
BWA też otwarło tutaj swe podwoje
Jeszcze Pan Starosta rzekł – Kozan , człowieku
Przyjdź  tutaj Z Uniwersytetem Twym Trzeciego Wieku
Po co masz gdzieś się tułać i tracić na bilet
Dziękujemy , Panie Starosto ma  Pan Od Nas Biret !



                                                                         Ostrów Wielkopolski, dnia 14 października 2013r.

_______________________________

       
       Serdeczne podziękowania dla całego Zarządu i wszystkich działaczy Stowarzyszenia, za bezinteresowność i zaangażowanie na rzecz naszej społeczności
                               składa
                        żelazna studentka
                       Kazimiera Otulak
Do podziękowań dołączam wierszyk mojego autorstwa - jeszcze ciepły.

              Kazimiera Otulak

Hej, hej do kniej

Jesiennym rankiem, w mgłą spowitym boru,
za wiatru podmuchem sypią się liście,
złotej purpury nabrały koloru,
gęstym kobiercem świecą promieniście.

W pożółkłej ściółce we mchach ukryte,
nieśmiało w górę czapeczki podnoszą
borowiki i smardze smakowite,
kanie wysmukłe, purchawki jak brosze.

Mleczaje – rydze  nisko ułożone,
rosą osnute w iglastych zagajach,
pyszne koźlarze z łebki wypasione,
brzozowe laski zajmują na skrajach.

Muchomor z cętkowanym kapeluszem
pyszny urodą wśród mchów gronostaju,
udaje kanię z wielkim animuszem,
diabelską truciznę z wdziękiem rozdaje.

Gdzieniegdzie promyk przebija radośnie
pajęczyny lśnią srebrzystą kroplą,
w leśnych ostępach, wśród gęstwy zarośli
wrosły paprocie w ziemie podmokłą.

Tutaj ślad dzika węszącego za truflem
jelonki i sarny mknące pośród sosen,
lisy, zające, wiewiórki z rudym futrem,
śpiew ptaków -  jesienna sonata na głosy.

                   Ostrów Wielkopolski, dnia 17  października 2013r.

_______________________________



Krzysztof Ogórkiewicz


Na rozpoczęcie IV roku OUTW


Czwarty raz rozpoczniemy po raz pierwszy z Chopinem

Preludium to jeszcze czy opus przed nami kolejny

Dzisiaj moją muzykę na romantyczną zmienię

A mój dowcip, przez wierzbowe gałęzie niech przejrzy

Na mazowieckie krajobrazy wesołych mazurków

I kujawskie tęsknoty smętnych kujawiaków

Czy Polonezem teraz trochę życia przejdę

Czy krakowiakiem skocznym pobiegnę pod Kraków

Może z wielką etiudą oddech swój przyśpieszę

Jak powstańcy gdy w listopadzie nocną na bagnety

Kiedy poszli, a z nimi wraz tylu pójść chciało

Ale z czasem tylko ich serce wracało niestety

Umiesz grać – graj, umiesz śpiewać – śpiewaj

Umiesz słuchać – posłuchaj w As – dur uniesienia

Bo On był z największych i najwięksi go grają

Każda nuta wodę w wino po stokroć przemienia

Ktoś może i zapyta jaki morał z wiersza

Niech pomyśli ten ktoś, zgadnie, nie przegapi

Rok przecież Chopinowski jaka puenta zatem

Nasz Prezes tak jak Chopin na klawiszach potrafi!


Ostrów Wielkopolski, dnia 8 października 2010 roku


___________________________________

Krzysztof Ogórkiewicz


Inauguracja III Roku OUTW


Po trzykroć, tak wzniośle
Bo to już trzeci raz
Gdy Gaudeamus wybrzmiało
Kolejny rok zacząć czas
Wiwat Akademia
Wiwat Profesore
Wiek trzeci też wiwat
Bo teraz w naszej szkole
Czeka nas życie żaków
Pełne niespodzianek
Szkoda, że w akademiku
Mieszkać nam nie jest dane
Ale we własnych chałupach
A tak by się przecież chciało
Chociaż tydzień, na waleta, na stancji
Wtedy to by się działo
Każdy dzień nasze żaczki
Kończyły by balangą
Uczylibyśmy się w nocy
Najchętniej z koleżanką
Bo nawet nasz wiek trzeci
Też ma swoje powody
Żeby człowiek choć semestr
Znów stał się piękny i młody
Więc koleżanki, koledzy
Powiedzcie, przecież mam rację
Fakt, my to odchorujemy
Ale dopiero w wakacje
Główna myśl zatem padła
Więc by już nie przedłużać
I do innego lokalu
Za chwilę pospołu się udać
Za te marzenia Prezesie
Żaki dziękują dziś Panu
Ja po łacinie zakrzyknę
Wiwat Józefów Kozanus
I teraz patrzę na kartkę
Jakaś litera czy kleks
Nie, to po słowie Kozanus
Ktoś tutaj dopisał REX

Krzysztof Ogórkiewicz

___________________________________

Na początek II roku


Wszem, wobec i każdemu z osobna ogłaszamy

Rok drugi w OUTW dziś rozpoczynamy!...

Czcigodni profesorowie i wy, swawolne żaki!

Juwenalia są wiosną więc dzisiaj bez draki…

Jeszcze rok i swój dyplom odbierzesz człowiecze,

Żeś inżynierem pływania lub magistrem wycieczek.

Jeszcze roczek ( a przecież on tak szybko minie)

I zamówisz po niemiecku kolację w Berlinie.

Z języka masz prawie licencjat więc daleko zajdziesz,

Tę ulicę co trzeba w Hamburgu też znajdziesz.

Bez tajemnic komputer, lecz proszę nie szalej

Po tych stronach WWW kropka i tak dalej…

Choć wiek osiągnęliśmy srebrny, nawet złoty

Jest dziś z nami rok pierwszy, krótko mówiąc KOTY…

Te dyskretne spojrzenia, pełne obaw, wspaniale!

Jak się Prezes odwróci, zrobimy im falę…

Będzie uśmiech i będziemy dobrą mięć zabawę,

Na miejscu KOTÓW biegłbym do „Cafe Piano” zamówić nam kawę.

Może to i na małą wygląda złośliwość

Pan Prezes wciąż nam wpaja „Życzliwość”, „Życzliwość”…

Tym sposobem początek już mamy za sobą

I wszyscy teraz za naukę już zabrać się mogą.

Rok przed nami – studenci renciści i emeryci!

Niech każdy za ołówek i kajecik swój chwyci,

Żeby w czerwcu z najlepszym zakończyć rok wynikiem,

Kto chce niech to podkreśli jak Jasiu – wężykiem.


14.10.2008r.

___________________________________


Krzysztof Ogórkiewicz

Na rozpoczęcie Uniwersytetu Trzeciego Wieku

Kiedy dożyliśmy tych lat, które mamy
I kolejnym krzyżykiem los przyciągnął nam karki,
Zastanówmy się razem, ile moga jeszcze
Udźwignąć tych krzyżyków wysłużone barki?

I co mamy robić po prannej kawie,
Usiąść w parku, poplotkować, po mieście się włóczyć?
Jeszcze czas na to przyjdzie, bo dzisiaj kochani
Postanowiliśmy, że jeszcze będziemy się uczyć!

Że potrzeba nam wyzwań, którym radę damy
I nie bójmy sie tego, trzeba nam podniety ...
Więc nie jakieś tam kursy kroju, kursy szycia
My wysoko mierzymy w uniwersytety.

Chociaż to uczelnia już trzeciego wieku
To widzimy okiem jescze całkiem bystrem,
Że kiedy skończymy - da los - tę uczelnię,
To i tak żaden z nas nie będzie magistrem.

Lecz nie chcemy kapciami szurać po pokojach,
Gnąc przy tym kolana w reumatycznych bólach ...
Chociaż mówią, że młodość musi się wyszumieć
No a starość jedynie może się wyszurać ...

Więc dla nas niech dzisiaj zabrzmi Gaudeamus ...
Do nauki z ochotą wielką przystąpimy!
Tylko Panie Ministrze jedno ustalmy
Nigdy żadnych mundurków - my nie założymy!

05.10.2007 r.




Strona główna | O nas | Informacje | Z życia OUTW | Zajęcia | Projekty i granty | Galeria | Rozrywka | Linki | Kontakt